Witajcie Kochani!!! Kolejny rok już za Nami, a następny przed Nami.. Coś niesamowitego. Prowadzę tego bloga od 6 lat. Jestem bardzo zadowolona, że go odwiedzacie. Chciałabym Kochani życzyć Wam kolejnego udanego roku, a może nawet jeszcze lepszego. Abyście wszyscy byli zdrowi, weseli i zawsze uśmiechnięci. A i żeby ten nadchodzący rok przyniósł same szczęśliwe chwile i wszystko co najlepsze dla Was i Waszych bliskich.
poniedziałek, 31 grudnia 2018
piątek, 21 grudnia 2018
Coraz bliżej Święta...
Witajcie Kochani! Coraz bliżej święta Bożego Narodzenia... U mnie przygotowaniu już na ukończeniu... Prawie wszystko przygotowane. Werwa i ogromna chęć na pakowanie i obdarowywanie prezentami najbliższych jest. Już się doczekać nie mogę reakcji niektórych osób na prezenty. A i jestem cholernie ciekawa co My dostaniemy :) mam nadzieje, że prezenty będą przydatne hehe. Ale cóż mogę jeszcze napisać? Mnóstwo przygotowań do tych świąt a tu przyjdą oczekiwane trzy dni i wszystko minie jak z bicza strzelił. Chociaż atmosfera będzie się utrzymywać u niektórych aż do sylwestra a może i o wiele dłużej... Jeszcze tylko dwa dni i Wigilia Bożego Narodzenia. Jak wiecie uwielbiam ten czas, a teraz jeszcze bardziej jestem ciekawa i pragnę tego czasu. Ten czas jest dla mnie magiczny z wielu powodów, ale to może nie czas na powtarzanie czegoś czego już wiecie...
Życzę Wam wszystkim spokojnych, radosnych, spędzonych w rodzinnej atmosferze Świąt Bożego Narodzenia. Niech nowonarodzona Boża Dziecina będzie dla Was światłem w trudne i ciemne dni. Oby te święta okazały się tak magiczne u Wszystkich jak u mnie.
Jeszcze raz Kochani
WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA!!!!
ps.
A i oczywiście mnóstwa prezentów pod choinką.
Kolejny wpis już wkrótce.
Pozdrawiam.
czwartek, 6 grudnia 2018
W oczekiwaniu na święta...
Witajcie Kochani!!! Jak przygotowania do świąt Bożego Narodzenia u Was idą, bo u mnie pełną parą... Z Wiktorkiem czekamy na pierwsze Nasze wspólne święta. Oczywiście będą wyjątkowe. Pierwszy raz w TRÓJKĘ!!! Już się nie mogę doczekać. Uwielbiam atmosferę świąt Bożego Narodzenia, a teraz będzie jeszcze magiczniejsza... jedynie nie lubie tylko przygotowań typu sprzątanie... Ale pieczenie i przygotowywanie potraw na święta uwielbiam... Życzeń Wam jeszcze nie składam bo moim zdaniem to za wcześnie... a poza tym przecież jeszcze napiszę coś - jak tam, czy już wszystko będzie u mnie przygotowane... Hehe. trzymajcie się więc. Wracam do swoich obowiązków. Do następnego.
poniedziałek, 19 listopada 2018
Ciekawie pracowity weekend
Witajcie :) obiecałam, że będę częściej pisać, więc jestem :) Miniony weekend mieliśmy bardzo pracowity. W sobotę mieliśmy mnóstwo gości a w niedzielę to My byliśmy w gościach - jak można tak nazwać wizytę u dziadków (moich rodziców) hehe. W sobotnie popołudnie gościliśmy Babcie Małgosie, Babcie Jasie i wujka Adriana :) Było bardzo wesoło. Mały Wiktorek był w siódmym niebie bo babcie wymieniały się tylko, nosząc Go na rękach... Cóż zrobić taka kolej rzeczy... W końcu babcie są od rozpieszczania :) Dość długo posiedzieli u Nas. Bardzo byliśmy zadowoleni z Ich wizyty. Bardzo lubię jak do Nas przyjeżdżają. Mam przynajmniej namiastkę swojego rodzinnego domu jak mam ich obok siebie.
Natomiast w niedzielę spędziliśmy u moich rodziców. Pojechaliśmy na obiadek:) bardzo pyszny z resztą. Kolejny dzień Wiktorek miał niebo na ziemi, bo znów Go nosili. Tym razem prym w noszeniu wiódł dziadek Krzysiek. Dziadkowie poszli z Małym na spacer, a ja miałam czas pomóc mojej babci w robieniu klusek na obiad. Oj już nie pamiętam kiedy razem stałyśmy przy stolnicy:) Było cudownie znów spędzić trochę czasu z babcią w kuchni. Dużo mogę się od Niej uczyć. Wróciliśmy wieczorem do domu troszkę zmęczeni ale szczęśliwi. Wiktorek spał jak mały suseł w nocy. Super spędzony weekend - rodzinnie. Mam nadzieje, że to nie pierwszy a i tym bardziej nie ostatni taki weekend przed Nami.
Kolejny wpis już wkrótce.
Pozdrawiam.
sobota, 17 listopada 2018
Listopadowa zimowa aura
Witajcie Kochani!!! Troszkę zaniedbałam ostatnio wpisy tutaj. Miałam dużo zajęcia z Małym Wiktorkiem. Wiecie jak to jest z małym dzieckiem. Bardzo przepraszam. Musze się zebrać w sobie i zarządzić "chwilę dla siebie". Ale do rzeczy, tematu dzisiejszego wpisu. Jak już zauważyliście pogoda na dworze płata nam figle. Do tej pory mieliśmy strasznie ciepły (jak na ten okres w roku) listopad. Teraz przyszła (jak dla mnie) ogromna zmiana.Prawdę powiedziawszy mogliśmy się tego spodziewać. Z dnia na dzień pogoda nam się zmieniła diametralnie. Z ciepłych dni. temperatura spadła do poziomu poniżej zera w nocy. Zmiana okropna, ale w końcu w tym okresie roku takie temperatury "kiedyś" to normalka. Ostatnimi czasy się coś popieprzyło i mamy za oknem to co mamy. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego... Choć naukowcy alarmują, że powinniśmy się zacząć do takiego stanu rzeczy przyzwyczajać :) choć to, jak dla mnie strasznie trudne heh. Ale cóż będziemy musieli zrobić - tylko przywyknąć... Dobrze, że sobie kupiłam płaszcz zimowy, bo już się bałam, że go w tym roku nie wykorzystam. Jeszcze raz przywołam ów naukowców, którzy opowiadają się, że w tym roku ma nadejść zima stulecia... Pożyjemy, zobaczymy. Jak to się ładnie mówi... Już się boję :) Przekonamy się.
Z całą pewnością to nie jest mój ostatni wpis w tym miesiącu (chociaż dopiero pierwszy). Z pewnością znajdę jeszcze nie raz czas, aby tutaj zajrzeć. A tymczasem trzymajcie się zdrowo i ciepło. Nie zapomnijcie ubrać czapki dzisiaj heh :)
Kolejny wpis już wkrótce.
poniedziałek, 29 października 2018
2+1
Cześć Wszystkim :) Mam swoją rodzinę. Bardzo się z tego powodu cieszę. Mam dwóch Mężczyzn swojego życia przy sobie. Jestem mega dumna z mojej rodziny. Razem z Mężem mamy cudownego Synka Wiktorka. Tym sposobem mam dwóch Facetów w domu... Szczególnie jeden uwielbia rządzić hehe. Jak to mówią SWOJEGO SZEFA NOSZĘ NA RĘKACH :) Moi mężczyźni są najlepsi. Uwielbiam ich, kocham nad życie. Są moim powietrzem, potrzebnym do życia... Na dzień dzisiejszy mamy jedną pociechę, ale planujemy, kiedy już Mały Wiktorek podrośnie, mieć jeszcze jedno dziecko. Nic do szczęścia mi nie jest już potrzebne... Chyba, że dobre zdrowie dla wszystkich bliskich, a przede wszystkim dla Wiktorka :) :) :)
Kończę te moje krótkie wypociny... Mój Szef właśnie się obudził i "woła" że jest głodny. Muszę pędzić do Niego.
Kolejny wpis już wkrótce.
Pozdrawiamy :)
wtorek, 23 października 2018
Wybory samorządowe w Polsce !
Witajcie Kochani! Dwa dni temu, 21 października, jak sami wiecie odbyły się w Polsce wybory samorządowe. Oczywiście jak na porządnego obywatela przystało byłam na wyborach i też zagłosowałam na "swoich" kandydatów. Tym razem głosowałam w nowym miejscu, ponieważ przecież sie przeprowadziłam do męża. Po prostu głosowałam w innej gminie... Hehe ale karty do głosowania były przecież takie same jak wszędzie. Różniły się tylko treścią... Osobiście nie za bardzo lubię wybory samorządowe - jak dla mnie za dużo kandydatów - wolę wybory prezydenckie. Każdy woli przecież coś innego... Nie da się każdemu dogodzić, jak to mówią.
W moim "nowym" zamieszkaniu wybory wygrała moja kandydatka na Burmistrza. (Zgodnie z przepisami RODO - nie podam nazwiska). Cieszę się, że tak wyszło. Mam nadzieje, że coś się zmieni... Okaże się w końcu :) W moim poprzednim miejscu zamieszkania ma się odbyć druga tura wyborów, pomiędzy dwoma kandydatami... Ciekawa jestem kto wygra heh... Teraz czas zweryfikuje czy wszystkie punkty programów wyborczych będą zrealizowane.
Następne wybory samorządowe odbędą się za pięć lat, czyli w 2023 roku. Na realizację wszystkiego jest trochę czasu. Niebawem się przekonamy jak to będzie.
Kolejny wpis już wkrótce.
Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






