czwartek, 14 czerwca 2018

Mundial 2018 Efektowny mecz otwarcia

Nareszcie. Zaczęły się XXI. Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Tym razem  Mundial rozgrywany jest w Rosji. Jak pamiętacie w mistrzostwach bierze udział 32 reprezentacje z całego świata, po rozegranych w swoich strefach kontynentalnych turniejów kwalifikacyjnych.
Nasza reprezentacja awansowała na tę prestiżową imprezę po 12 latach przerwy. A teraz może coś na temat meczu otwarcia.
W pierwszym meczu na Stadionie Łużniki w Moskwie starły się reprezentacja gospodarzy, czyli Rosja z (jak dla mnie egzotyczną) drużyną z Arabii Saudyjskiej. Od pierwszych minut meczu gospodarze zdominowali Saudyjczyków. Efektownie prowadzili piłkę. Od samego początku mięli sytuacje bramkowe. Saudyjczycy tylko się przyglądali i biegali po boisku.
Ten mecz był koncertem goli. Do bramki Saudyjczyków piłka trafiała aż pięć razy. Strzelcami byli:
Jurij Gaziński 12'
Denis Czeryszew 43'
Artiom Dziuba 71' (kilka minut przed strzeleniem bramki wszedł na boisko z ławki rezerwowych)
Denis Czeryszew 90'+1
Aleksandr Gołowin 90'+4
Oczywiście na trybunach był obecny prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin i przywódca Arabii Saudyjskiej. I oczywiście wielu oficjeli. 

 

piątek, 8 czerwca 2018

Przeczytane: Łukasz Kadziewicz i Łukasz Olkowicz "Kadziu. Siatkówka & Rock'nroll"

Autobiografia Łukasza Kadziewicza, jednego z najwybitniejszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich siatkarzy. Najbarwniejszy polski siatkarz ostatnich lat. Kadziewicz wreszcie zdecydował się opowiedzieć swoją historię. Autobiografia wicemistrza świata przełamuje tabu w tym środowisku, pozwala zajrzeć za kulisy i zrozumieć, dlaczego reprezentacja Polski po trzydziestu latach posuchy zaczęła odnosić sukcesy. Siatkarz odsłania sekrety, pokazuje, że opinie o nim jako krnąbrnym siatkarzu nie były przesadzone i opowiada, jak udawało mu się godzić życie siatkarza i rockendrollowca. Przeczytamy o szalonych imprezach siatkarzy, wodzie sodowej po zdobyciu srebrnego medalu mistrzostw świata, ale i tytanicznej pracy wykonanej pod okiem Raula Lozano.
I kolejna książka przeczytana. To już 10. pozycja w tym roku... Książka ciekawa. Ciekawa dla ludzi, którzy interesują się siatkówką. Pokazane są w niej kulisy pracy przed najważniejszymi imprezami sezonu. Dużo też się działo i dzieje u "Kadzia". Zdolny i wytrwały siatkarz, którego pokonały słabości zdrowotne. Godna polecenia lektura.
A teraz już zabieram się za kolejną pozycję w mojej głowie. która woła mnie już z półki.
Koolejny wpis już wkrótce. 
Pozdrawiam. 

piątek, 1 czerwca 2018

Przeczytane: Grzegorz Kubicki i Maciej Drzewicki "Ania"

Łobuziara z urodą nastolatki i głosem Jana Himilsbacha, w zasadzie nie musiała niczego grać. Pojawia się w polskim kinie znikąd i od razu stała się fenomenem: przed kamerą bardziej naturalna od szkolnych aktorek, utożsamiała "polski sen lat 90." - była idealną dziewczyną z sąsiedztwa, która trafiła na okładki magazynów i do telewizji w szczytowych godzinach oglądalności. 
Ania Przybylska została "Królową Serc" w kraju, w którym ludzie sukcesu - zwłaszcza "piękni i młodzi" - nigdy nie mają łatwo.
Spieszyła się momentami tak, jakby czuła, że to wszystko może zbyt długo nie potrwać, Jakby wiedziała, że szybko musi zawierać związek, zakładać rodzinę, urodzić dzieci, by zdążyć się jeszcze tym wszystkim nacieszyć - opowiadają w książce jej bliscy. 
Skończyłam czytanie. Napiszę prawdę, strasznie ciężko mi się czytało tę biografię.  Jest bardzo fajnie napisana, ale gdzieś mi się ciężko czytało. Nie wiem dlaczego. Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Przeczytałam biografię tej cudownej i przeutalentowanej aktorki amatorki z ciekawości i z chęcią poznania Jej życia, Jej poglądów i recepty na szczęśliwe życie. Myślę, ta książka odpowiedziała mi na wszystkie nurtujące mnie pytania. Polecam przeczytać.
Nie wiem co jeszcze mogę napisać. Po prostu trzeba przeczytać.
Kolejny wpis już wkrótce. Pozdrawiam cieplutko.

niedziela, 27 maja 2018

Przeczytane: Piotr Bąk "Arkadiusz Gołaś. Przerwana podróż"

Biografia Arka Gołasia napisana we współpracy z rodziną i bliskimi.
Zwyczajny, skromny chłopak. Tak mówili o nim ci, którzy kiedykolwiek spotkali go na swojej drodze. I choć przyjaciele i znajomi wiedzieli, że potrafi także dobrze się zabawić, a w złości rozbić telefon o ścianę, wszyscy pozostawali zgodni co do jednego: był jednym z największych talentów w historii polskiej siatkówki.
Tragiczny wypadek na autostradzie w Austrii sprawił, że marzenia 24 - letniego Arkadiusza Gołasia w jednym momencie zostały brutalnie przerwane - niespełna dwa miesiące po ślubie z Agnieszką i osiem dni po zakończeniu mistrzostw Europy, w których z reprezentacją Polski zajął piąte miejsce.
Piotr Bąk postanowił zadbać o to, by pamięć o tym wyjątkowym siatkarzu nigdy się nie zatarła. Rozmawiając z jego siostrą, rodzicami, trenerami, kolegami z internatu, klubów i reprezentacji Polski, stworzył niezwykle osobisty portret Arka Gołasia - wielkiego sportowca i człowieka.
Ta książka nie jest kolejną zwykłą biografią. To piękny hołd oddany komuś, kto siatkówce poświęcił się bez reszty. I do dziś pozostał w sercach kibiców z całej Polski.
Hmm.
Najszybciej przeczytana książka przeze mnie. Tak mnie wciągnęła, że przeczytanie jej zajęło mi dwa dni. Mega napisana biografia cudownego i mega zdolnego sportowca w polskim świecie sportu. Pamiętam ten koszmarny dzień 16 września 2005 r. Dla mnie i dla wszystkich kibiców było to mega zaskoczenie i ogromny smutek. Polowałam na tę książkę bardzo długo. Z niecierpliwością czekałam na jej dostępność w sklepach. Od wielu lat jestem zagorzałym kibicem siatkarskim i lektura tej biografii była dla mnie obowiązkiem. Polecam wszystkim kibicom zajrzenie do tej życiowej opowieści, która w tak brutalny sposób została przerwana. Nie umiem zklecić dalszych słów, bo mam łzy w oczach... Taki młody i utalentowany... Polecam gorąco lekturę owej biografii.
Kolejny wpis już wkrótce.
Pozdrawiam.

sobota, 26 maja 2018

Królewscy piszą historię na Naszych oczach. Brawo!

Który kibic piłkarski nie oglądał tego meczu niech żałuje. To było coś wspaniałego. Na stadionowym boisku w Kijowie spotkały się dwie potęgi europejskie tegorocznej Ligii Mistrzów tj. Real Madryt - dwunastokrotny triumfator tych że rozgrywek, dwukrotny zdobywca trofeum z rzędu w poprzednich dwóch sezonach i FC Liverpool - pięciokrotny zdobywca trofeum rozgrywek w historii. Miał to być pojedynek dwóch wspaniałych piłkarzy - Cristiano Ronaldo i Mohameda Salah'a. Niestety troszkę się narobiło i w 30. minucie spotkania Salah musiał opuścić murawę kijowskiego stadionu, ponieważ doznał jak się później okazało dość poważnej kontuzji barku. 
Liverpool po rozpoczęciu meczu grał jak natchniony.Wysoki pressing rywala. Wszystko pięknie się układało do momentu kontuzji gwiazdora tej drużyny. W drugiej połowie po fatalnym wyrzucie piłki przez bramkarza The Reds pierwszego gola dla Królewskich zdobył Karim Benzema. Nie było czasu długo czekać na odpowiedź rywali. Kilka minut później do bramki Realu trafia Senegalczyk Sadio Mane. Gra toczyła się nadal. Wszystko zmieniło wejście na boisko Gareth'a Bale. W 64. minucie po dośrodkowaniu Marcelo Bale przewrotką! zdobywa kolejnego gola. Cudowny go, który daje prowadzenie w meczu Królewskim (2:1). Moim zdaniem najlepszy gol sezonu! Dla ugruntowania zwycięstwa i pokazania która drużyna jest najlepsza w Europie, w 84. minucie pada kolejna bramka. Do siatki trafia po raz kolejny Gareth Bale osiągając wynik 3:1 dla Realu Madryt.
Tym sposobem, po fenomenalnej grze Królewscy po raz trzeci z rzędu (pierwsza drużyna, której udało się to osiągnąć) zdobywa Puchar Ligii Mistrzów. Nie zapominajmy, że piłkarze Królewskich dokonali tego pod wodzą Zinedine Zidane - niegdyś fenomenalnego piłkarza a teraz trenera.

Polska liderem Ligii Narodów.

Witajcie Kochani! Dawno nie wspominałam nic o sporcie, który uwielbiam. Szczególnie dyscypliny zespołowe. Warto wspomnieć, że polska męska i damska  reprezentacja w siatkówce bierze udział w rozgrywkach troszkę zmienionej dotychczasowej Ligii Światowej, która od tego sezonu nosi nazwę Ligii Narodów. Żeńskie zmagania rozpoczęły się troszkę wcześniej, natomiast mężczyźni grają od tego weekendu (25-27 maja). Nasz boska, troszkę zmieniona reprezentacja męska po wygranych dwóch meczach (z Koreą Płd i Rosją) zajmuje pierwsze miejsce ex aequo z reprezentacją Francji pierwsze miejsce w tabeli. Oba mecze Polacy zakończyli wynikiem 3:0. Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu. Nie spodziewałam się, że tak łatwo uda się wygrać z dotychczasowym Mistrzem Europy, którym jest Rosja. Nasi w meczu ze Sborną prezentowali się rewelacyjnie. Oby tak dalej Panowie. Dzisiaj czeka Nas mecz Polaków z Kanadyjczykami... Mam nadzieje, że pokażą klasę i Nasi wygrają kolejny raz 3:0. Trzymam kciuki!!!

piątek, 25 maja 2018

Przeczytane: George R.R. Martin "Taniec ze smokami cz. II"

Po wielkiej bitwie przyszłość Siedmiu Królestw wciąż wydaje się niepewna... W Meereen otoczona przez wrogów Daenerys Targaryen rozpaczliwie chwyta się wszystkich środków, by zachować swoją pozycję. W Królewskiej Przystani królowa regentka, Cersei Lannister, oczekuje na proces, podczas gdy w położonym na wschodzie mieście Yunkai jej brat Tyrion został sprzedany w niewolę i na własną rękę musi szukać wyjścia z opresji. W braavos, Arya Stark poznaje tajemnice Ludzi Bez Twarzy i pamiętanie o swoim dzieciństwie sprawia jej coraz większe trudności. Tymczasem z Murem armia Dzikich przygotowuje się do szturmu. W czasie narastających niepokojów fale przeznaczenia nieuchronnie prowadzą bohaterów do największego ze wszystkich tańców...   
I się udało. Dobrnęłam do końca cyklu pt. "Gra o tron". Strasznie mi się ta powieść podobała. Z chęcią przeczytam ją po raz kolejny za jakiś czas.  Jestem zdumiona zakończeniem losów pewnych bohaterów tej historii. Nie spodziewałam się, że tak się właśnie potoczą. Jestem zafascynowana opowieścią. Polecam wszystkim, którzy lubią taki gatunek literacki. Naprawdę fantastyczna opowieść. 
Jak pewnie się domyślacie nie kończę na tym czytania. Już mam wybraną kolejną książkę, którą zacznę czytać. Już się uśmiecha do mnie na półce. Teraz troszkę zmieniam gatunek literacki, ale na pewno i tak będzie ciekawie. Z kolejnym wpisem o przeczytaniu książki dowiecie się co wybrałam. Już się nie mogę doczekać, aż mnie "wciągnie". Biegnę do pokoju i z półki zabieram książkę, którą mam zamiar przeczytać. 
Kolejny wpis już wkrótce.
Pozdrawiam Kochani.