środa, 30 grudnia 2015

Nadchodzący rok zmian...

Witajcie Kochani!!! Już niebawem będziemy witać Nowy 2016 rok... Rany, jak ten czas szybko leci... A ja niebawem będę świętować swoje kolejne urodziny... Cholera, stara już jestem. Ale to się wytnie. Życie ludzi się zmienia z każdą sekundą, minutą, godziną, dobą, dniem, tygodniem, miesiącem... W moim życiu również szykują się zmiany i to niektóre poważne... Kiedy do nich jest bliżej stresuje się nimi coraz bardziej... Szykują się zmiany w życiu zawodowym - właściwie to już ta zmiana się powoli dokonuje - od pierwszych dni stycznia... Kolejne zmiany będą wcielone w życie z kolejnymi miesiącami nadchodzącego roku... Moje życie naprawdę się zmieni w nadchodzącym nowym roku... Chce tych zmian, choć ich się boje, bo nie wiem co będzie dalej. Boje się, ale wiem że będzie dobrze. Musi być dobrze, nie ma innej opcji. Chce zmienić swoje życie i wiem, że te zmiany są dobre. Moje życie prywatne również się zmieni. Stresuje się tymi zmianami ale wiem, że one są Wiem, że trzeba zmienić swoje życie, w końcu wiek zobowiązuje. Nie będę się powtarzać, ale już chyba trzecie raz to piszę, ale chce tych zmian. Nadchodzący rok będzie pełen zmian... Przekonamy się jeszcze jakich. Mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze i nadchodzący rok nie przyniesie nic złego. Wiem, że początek roku zacznie się wspaniale. Wiem również, że koleje miesiące przyniosą coraz szczęśliwsze dni i tygodnie. Wiem, również że ja też będę szczęśliwym człowiekiem. Czuje, że odnalazłam swój azyl życiowy.
Życzę Wszystkim szczęśliwego wskoku do nowego 2016 roku. Oby nowy rok był lepszy niż ten odchodzący. Szczęśliwego nowego roku Kochani!!!
Kolejny wpis już wkrótce.

środa, 23 grudnia 2015

Nadchodzą święta...

Witajcie Kochani!!! Nadchodzi najpiękniejszy czas w każdym roku wg mnie. Nadchodzą Święta Bożego Narodzenia. Uwielbiam ten czas... Świąteczne przygotowania, gotowanie, sprzątanie no i na końcu kosztowanie potraw i przyjemność jedzenia... Szkoda, że nie ma śniegu. Tęsknie za tą właśnie atmosferą... Śnieg, mróz, zaspy śniegu... Teraz (już drugi rok z rzędu) mamy pogodę na święta jak w Kalifornii... Nie podoba mi się to, a powiedzcie mi gdzie do cholery jest śnieg???
Dla mnie ten świąteczny czas jest cholernie specyficznym czasem. Spędzam go w gronie najbliższych mi osób... Kolacja wigilijna, pasterka... Najpiękniejszy czas w roku, szkoda że bez śniegu... :( Magiczny czas.
Chciałabym złożyć Wam życzenia świąteczne:
Zdrowych, pogodnych, spędzonych w rodzinnej atmosferze świąt Bożego Narodzenia no i oczywiście udanego skoku do nowego 2016 roku. Szampańskiej zabawy sylwestrowej. Pamiętajcie nie pijcie za dużo alkoholu - NIE ZDROWO!!!

Losowanie

Witajcie Kochani!!! Strasznie dawno mnie tutaj nie było, ale na szczęście odzyskałam dostęp do Internetu. Pamiętacie, że 12 grudnia 2015 r., odbyło się losowanie grup na Euro 2016 rozgrywane we Francji w przyszłym roku. Niestety ja tego losowania nie oglądałam, ponieważ byłam niestety w pracy. Ale mam takich ludzi, którzy oglądali i mi powiedzieli, że nie są zadowoleni z oprawy całej uroczystości i sposobu losowania. A teraz przedstawię jak przedstawiają się poszczególne grupy i najważniejszą grupę, tam gdzie polska Reprezentacja trafiła. A więc:

Grupa A:
Francja
Rumunia
Albania
Szwajcaria

Grupa B:
Anglia
Rosja
Walia
Słowacja

Grupa C
NIEMCY
UKRAINA
POLSKA
IRLANDIA PÓŁNOCNA


Grupa D
Hiszpania
Czechy
Turcja
Chorwacja

Grupa E
Belgia
Włochy
Irlandia
Szwecja

Grupa F
Portugalia
Islandia
Austria
Węgry

Tak właśnie przedstawiają się grupy rywali w I fazie rozgrywek w przyszłorocznych Mistrzostwach Europy we Francji. Nasza reprezentacja będzie grała w następujących terminach:

NICEA           12 czerwca g. 18:00        POLSKA : Irlandia Północna
PARYŻ          16 czerwca g 21.00         Niemcy : POLSKA
MARSYLIA  21 czerwca g. 18:00        Ukraina : POLSKA


niedziela, 6 grudnia 2015

Fantastyczny out...

Witajcie Kochani!!! Wczoraj byłam, jak widać na załączonym "obrazku" a właściwie zdjęciu , na meczu naszej lokalnej męskiej drużyny siatkówki. Było to spotkanie mikołajkowe. Wstyd się przyznać, ale byłam na Ich meczu pierwszy raz... A w końcu ja tak uwielbiam siatkówkę... No ale jakoś tak wyszło... Na meczu było bardzo fajnie... Nazwa Naszej drużyny brzmi: Aluron Virtu Warta Zawiercie. Chłopaki grają w I lidze i całkiem dobrze sobie radzą. W tabeli zajmują 4 miejsce. Wczoraj na "swoim boisku" podejmowali lidera tabeli MKS Ślepsk Suwałki. Nasz Aluron wygrał po zaciętych końcówkach setowych 3:1. Po wczorajszym mikołajkowym wyjściu złapałam bakcyla i postanowiłam, że jeśli tylko czas (praca) pozwoli będę chodzić kibicować Naszym Chłopakom. A co mi się najlepiej oprócz gry Chłopaków podobało to Szybki Piróg... Dawał czadu na parkiecie w przerwach i rozgrzewał publiczność do kibicowania. Niesamowite przeżycie. Naprawdę atmosfera jest super... Szczerze nie spodziewałam się, że tak będzie miło... Dziękuje Chłopaki :* Mikołajki uważam za udane. Jeszcze raz wielkie dzięki Chłopaki :* Oby częściej...


niedziela, 29 listopada 2015

Jednak facet to świnia...

Witajcie Kochani!!! Dzisiejszego dnia upewniłam się co do przekonania, że tak jak w tytule tego wpisu - utwierdziłam się w przekonaniu, że jednak "facet to jest świnia". Kolejny raz w moim krótkim życiu, przekonałam się właśnie o tym. Niby mówią, że im zależy na znajomości z nami i strasznie o tym przekonują, a całkiem coś innego robią. Chcą naprawiać relacje z nami, ale biernie przyglądają się co się wydarzy. I co najlepsze analizują kłótnie i każdą sytuację, która miała miejsce w "związku"... W ostatnim czasie zrozumiałam i postanowiłam, że już więcej nie nabiorę na "męskie obiecanki" i zapewnienia, że będzie dobrze... Nie rozumiem takich facetów, którzy właśnie się tak zachowują... Dzisiaj powiedziałam sobie "koniec z tym". Potrzebuje faceta, który wie czego chce i twardo stąpa po ziemi. Nie obiecuje, tylko pokazuje swoimi czynami, że Mu zależy na mojej osobie... Wierzę w to, że niebawem spotkam "swojego księcia z bajki", który mi zawróci w głowie i porwie w swój świat... A i pokaże jakie życie może być piękne w dwójkę...
Kolejny wpis już wkrótce. Pozdrawiam.

czwartek, 19 listopada 2015

Pray for Paris 13.11.15 [*]

Witajcie Kochani!!! Chciałabym Was zapytać, co się dzieje na świecie... To pytanie nurtuje mnie od piątku 13 listopada. Właśnie wtedy jak doskonale wiecie zdarzyło się coś strasznego. Na ulicach Paryża rozpętało się piekło. Doszło do zamachu terrorystycznego na niewinnych ludzi. Dokonali tego "wyznawcy" Państwa Islamskiego... Nie wiem co chcieli tym pokazać. Jak dobrze wiecie w zamachu zginęło ponad 120 osób, a 350 zostało rannych... Właśnie w piątek "13" na paryskim stadionie był rozgrywany mecz towarzyski pomiędzy reprezentacją Francji a reprezentacją Niemiec. Ludzie bali się wyjść ze stadionu, po skończonym meczu. Pytam jeszcze raz co się dzieje na tym naszym świecie...? Czy oni pogłupieli...? Dżichadyści chcą zniszczyć Europę, wolną spokojną Europę. Przeszkadza im to, że nie wierzymy w Allaha... Chcą zgładzić "niewiernych" czyli wyznawców innych religii i wprowadzić islam.
Terroryści zapowiedzieli kolejne ataki terrorystyczne na inne kraje. Zagrożone jest również Polska.
Wszystkie wydarzenia sportowe po 13 listopada, a właściwie wszyscy zawodnicy i działacze i kibice uczcili minutą ciszy francuską tragedię. Wszyscy są zszokowani tym co się zdarzyło pół roku przed planowanymi Mistrzostwami Europy w piłce nożnej. Wszyscy są wstrząśnięci. Europejska Federacja Piłki Nożnej po tych wydarzeniach zdecydowała jednak, że nie odwoła tej imprezy. Prawdę mówiąc jestem ciekawa jak to wszystko się rozstrzygnie. Pewien piłkarz reprezentacji Francji stracił w zamachach w Paryżu swoją kuzynkę. Ona konała na ulicach a On grał na murawie paryskiego stadionu, w towarzyskim meczu Francja - Niemcy. Zawodnicy francuskich drużyn (głównie chodzi o zawodników PSG), boją się wrócić do klubów. I szczerze mówiąc wcale Im się nie dziwię. Tez bym się bała.
To co przeżyli Paryżanie w miniony piątek jest przerażające. Nie chce co by się działo jakby na stadion, na którym rozgrywany był wyżej wymieniony mecz wszedł mężczyzna z bombą... Na szczęście ochrona stadionowa przeszukała "klienta" i nie wpuściła go. Gdyby jednak tak się stało, że nie odnaleziono bomby w zamachach nie zginęłoby ponad 120 osób a dużo dużo więcej. Jak wiecie na stadionie było multum ludzi... Nie wyobrażam sobie takiej możliwości. Chwała pracownikom ochrony, że udało Im się odnaleźć bombę, "przeznaczoną dla" niczego niespodziewających się kibiców piłkarskich.
To co zdarzyło się w Paryżu prawdopodobnie swoją przyczynę miało w śmierci jakiegoś tam przywódcy z Państwa Islamskiego - człowieka - najbardziej poszukiwanego terrorysty świata... Dżihadyści chcieli  się zemścić. Z tego co mówią w mediach francuska armia dała odwet islamistom spuszczając na syryjskie ziemie drony bombowe czy jakoś tak to się nazywa...
Pamiętajmy tylko jedno ludzie, którzy zginęli w Paryżu, ponieśli niewinną śmierć...
Nie powinno się to wydarzyć...
Razem wszyscy ludzie i wszystkie kraje świata łączmy się w modlitwie o Paryż...
Pomódlmy się za ludzi, którzy zginęli feralnego 13 listopada 2015 r.
Boże widzisz i nie grzmisz!!!!

niedziela, 8 listopada 2015

I co dalej z Tobą???

Witajcie Kochani!!! Wiem, że dawno mnie tutaj nie było, ale niestety miałam chwilowe problemy z dostępem do neta i tej strony.
Od jakiegoś czasu w mojej głowie siedzi i nie chce wyjść i co najlepsze ciągle o sobie powtarza, pytanie "I CO DALEJ Z TOBĄ?". Przez cały czas słyszę to pytanie i nie umiem sobie na nie odpowiedzieć... Jest cholernie ciężkie. Nie wiem co robić. Moje życie układa się w kształt sinusoidy... Jest zajebisty czas, że się wszystko układa i jest pięknie a potem się pieprzy. Wiem, że dużo rzeczy zależy ode mnie, ale widocznie też w swoim życiu spotykam takich facetów, którzy nie potrafią zrozumieć mojej osoby... I cały czas pozostaje to cholerne pytanie bez odpowiedzi... Nie umiem na nie odpowiedzieć. Jeszcze na dodatek ścieżka mojego życia jeszcze bardziej się skomplikowała... No ale cóż chyba tak musiało być. Raczej nie mam na to wpływu. A pytanie ciągle pozostaje bez odpowiedzi,,,
Czuje, że to pytanie mnie będzie strasznie długo zadręczać... Boje się tego. A na siłę nie będę, bo nie potrafię, odpowiedzieć na to pytanie. Mam nadzieję, że z czasem wszystko się ułoży i będę mogła odpowiedzieć na wszystkie trudne, dla mnie, pytania... A teraz Was też zostawiam z waszymi pytaniami bez odpowiedzi, bo wiem, że Wy też takie macie...
Kolejny wpis już wkrótce. (może się uda jeszcze dziś)...