piątek, 25 maja 2018

Przeczytane: George R.R. Martin "Taniec ze smokami cz. II"

Po wielkiej bitwie przyszłość Siedmiu Królestw wciąż wydaje się niepewna... W Meereen otoczona przez wrogów Daenerys Targaryen rozpaczliwie chwyta się wszystkich środków, by zachować swoją pozycję. W Królewskiej Przystani królowa regentka, Cersei Lannister, oczekuje na proces, podczas gdy w położonym na wschodzie mieście Yunkai jej brat Tyrion został sprzedany w niewolę i na własną rękę musi szukać wyjścia z opresji. W braavos, Arya Stark poznaje tajemnice Ludzi Bez Twarzy i pamiętanie o swoim dzieciństwie sprawia jej coraz większe trudności. Tymczasem z Murem armia Dzikich przygotowuje się do szturmu. W czasie narastających niepokojów fale przeznaczenia nieuchronnie prowadzą bohaterów do największego ze wszystkich tańców...   
I się udało. Dobrnęłam do końca cyklu pt. "Gra o tron". Strasznie mi się ta powieść podobała. Z chęcią przeczytam ją po raz kolejny za jakiś czas.  Jestem zdumiona zakończeniem losów pewnych bohaterów tej historii. Nie spodziewałam się, że tak się właśnie potoczą. Jestem zafascynowana opowieścią. Polecam wszystkim, którzy lubią taki gatunek literacki. Naprawdę fantastyczna opowieść. 
Jak pewnie się domyślacie nie kończę na tym czytania. Już mam wybraną kolejną książkę, którą zacznę czytać. Już się uśmiecha do mnie na półce. Teraz troszkę zmieniam gatunek literacki, ale na pewno i tak będzie ciekawie. Z kolejnym wpisem o przeczytaniu książki dowiecie się co wybrałam. Już się nie mogę doczekać, aż mnie "wciągnie". Biegnę do pokoju i z półki zabieram książkę, którą mam zamiar przeczytać. 
Kolejny wpis już wkrótce.
Pozdrawiam Kochani.

czwartek, 24 maja 2018

Moje nowe zdobycze!

Cześć Wszystkim! Chciałabym się pochwalić moimi niedawnymi zakupami. Bardzo się z nich cieszę. Moja biblioteczka wzbogaciła się o naprawdę ciekawe powieści. Niektóre są dość "cienkie" a niektóre dość "opasłe", ale wiem, że wszystkie mi się podobają i na pewno mnie zaciekawią jak przyjdzie czas na nie. 
Musze się przyznać, że moje książkowe zakupy nie za bardzo cieszyły mojego męża, ale widzę też z czasem pewną zmianę... Akceptuje je. Widzi, że czytam, czytam i czytam, więc nie stara się mnie ograniczać... Chociaż czasem musi mi jednak wytłumaczyć, że nie wszystkie książki muszę mieć na półce w jednym czasie. Jeszcze raz napiszę, bardzo się cieszę, że mam już te książki, które widać na zdjęciu powyżej. Jak doskonale się domyślacie to jeszcze nie koniec "moich łowów". Mam też zamiar odwiedzić pewne miasto, w którym wiem, że w sezonie (od maja do września) jest kiermasz książki. Na pewno zlukam co się tam kryje... Mam nadzieje, że "złowię" ciekawe i poruszające historie w powieściach. Jestem ciekawa co na to mój mąż... Na pewno zrozumie :) 
Zbieram się za czytanie, jak w każdy dzień. Lecę, bo książka już się do mnie uśmiecha.
Kolejny wpis już wkrótce. Z pewnością pochwalę się kolejnymi "zdobyczami" książkowymi.
Pozdrawiam. 

piątek, 18 maja 2018

No i mamy deszcz...

Witajcie Kochani! I przyszła ta straszna pogoda, do której nie pałam sympatią - deszcz. Co prawda w obecnej sytuacji wolę chłodniejszą pogodę od upałów, ale to nie znaczy, że musi non stop padać deszcz. Lepiej się wysypiam, ale nie lubię patrzeć przez okno. Jedynym plusem takiej pogody jest to, że mogę więcej czytać. Pogoda sprzyja czytaniu książki, którą pochłaniam dość szybko. Już w mojej głowie pojawia się powoli plan kolejnych tytułów. Mam nadzieje, że taka pogoda nie utrzyma się zbyt długo i zacznie świecić znów piękne słońce, którego notabene mi brakuje. Mam nadzieje, że niebawem zobaczymy ukochane promienie słońca. Prawdę mówiąc, co jeszcze bym mogła napisać??? Chyba to już wszystko. Zabieram się za czytanie. Może już niebawem znów mi coś przyjdzie do głowy, aby napisać o tym tutaj. Trzymajcie się zdrowo.
Kolejny wpis wkrótce.
Pozdrawiam. 

wtorek, 15 maja 2018

Przeczytane: George R.R. Martin "Taniec ze smokami cz.I"

Po wielkiej bitwie przyszłość Siedmiu Królestw wciąż wydaje się niepewna... NA wschodzie Daenerys Targaryen włada przy pomocy swych smoków miastem zbudowanym na marzeniach i pyle. Tyrion Lannister, uciekłwszy z Westeros, gdy wyznaczono nagrodę za jego głowę, postanawia dotrzeć właśnie do Daenerys. Północy broni gigantyczny Mur z lodu i kamienia. Tam właśnie przed Jonem, dziewięćset dziewięćdziesiątym ósmym lordem dowódcą Nocnej Straży, stanie najpoważniejsze jak dotąd wyzwanie - ma bowiem potężniejszych wrogów nie tylko w samej Straży, lecz również pośród lodowych istot mieszkających za Murem... W czasie narastających niepokojów fale przeznaczenia nieuchronnie prowadzą bohaterów do największego ze wszystkich tańców... 
Kurcze to już przed ostatnia część z serii a ja chce więcej i więcej... Jeszcze tylko jeden tom został do przeczytania. Jestem bardzo ciekawa jak to się wszystko skończy... Po przeczytaniu będę tęsknić za bohaterami tej opowieści. No, ale cóż zrobić takie koleje losu. Z pewnością kolejne tytuły ułożą mi się w głowie do przeczytania... Trzeba iść do przodu. Nie wolno zostawać w tyle. Na dzisiaj byłoby na tyle.
Zabieram się do czytania kolejnej, już ostatniej części.  
Kolejny wpis już wkrótce,
Pozdrawiam. 

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Przeczytane George R.R. Martin "Uczta dla wron. Sieć spisków"

Wojna pięciu królów zbliża się do końca. Lannisterowie i ich sojusznicy uważają się za zwycięzców, jednakże nie wszystko w kraju idzie dobrze. Niezadowoleni z ich rządów wciąż spiskują i zawierają nowe sojusze. Martellowie z Dorne szukają zemsty za swych zabitych krewniaków, a dziedzic króla Balona z Żelaznych Wysp, Euron Wronie Oko, jest najstraszliwszym piratem, jaki kiedykolwiek pływał po morzach. Brienne Ślicznotka szuka Sansy Stark, której poprzysięgła bronić przed gniewem królowej Cersei. To czas, w którym szlachetnie urodzeni i prości ludzie, żołnierze i czarodzieje, skrytobójcy i mordercy muszą połączyć siły, ponieważ na uczcie dla wron jest wielu gości, ale tylko nieliczni ujdą z niej z życiem...
Kolejna bardzo ciekawie opisana część. Pochłaniałam tę książkę z wielkim apetytem i z nadzieją na kolejne fantastyczne przygody bohaterów. Teraz z wielką niecierpliwością czekam na kolejne perypetie. Mam nadzieje, że kolejną część pochłonę równie szybko... Zdecydowanie polecam. Przeczytajcie sami i przekonajcie się, że warto.
Kolejny wpis już wkrótce.
Pozdrawiam.  
 

Szpilki na Zamku :)

Wczoraj spędziliśmy piękny i słoneczny dzień w doborowym towarzystwie. W odwiedziny do Nas przyjechała moja kochana koleżanka ze szkoły, Marzena z jej narzeczonym, Adamem. Spędziliśmy bardzo udany dzień. Jak to zwykle w zwyczaju u Nas bywa poszliśmy zwiedzić Zamek, ponieważ Nasi kochani goście jeszcze nigdy nie byli w środku zamku. Mieliśmy trochę ubawu, ponieważ Marzenka nie wzięła sobie odpowiednich butów na zwiedzanie - miała na nogach buty na obcasie :) Na szczęście nic się nie stało, Całą trasę zwiedzania przeszliśmy bez żadnego uszczerbku na zdrowiu żadnego z Nas. Naszym gościom bardzo się wycieczka podobała :) Nam również. Było mnóstwo śmiechu i zabawy. Ważne też, że pogoda Nam dopisała. Po super wycieczce wróciliśmy do domu z uśmiechami na twarzy. Byliśmy głodni, zrobiliśmy sobie grilla. Rozmowom i śmiechom nie było końca. Każde Nasze spotkanie tak wygląda. Oby tylko częściej obowiązki Nam pozwalały się spotykać.

wtorek, 10 kwietnia 2018

Wesele? Hej!!!!

Kilka dni temu razem z mężem  byliśmy na weselu Naszych znajomych. Impreza była w poprzednią sobotę (7 kwietnia). Było super. Dawno się już tak nie wybawiłam, jak właśnie na tej imprezie. Panna Młoda cudnie wyglądała w swojej pięknej sukni ślubnej. Pan Młody wyglądał olśniewająco w ślubnym garniturze. Kościele, kiedy Para Młoda składała przysięgę przypomniał mi się dzień, w którym to My, z mężem wypowiadaliśmy Te piękne i najważniejsze słowa, w dzień Naszego ślubu. To była bardzo wzruszająca chwila. Tak jak już napisałam dawno się tak nie wytańczyłam. Oczywiście po imprezie pojawiły się zakwasy, bolące nogi i stopy, ale było cudnie.
Wszystkiego najlepszego dla Młodej Pary na nowej drodze życia!!!!
Wkrótce kolejny wpis.
Pozdrawiam :)