piątek, 6 stycznia 2017

"Co drzemie w historii...?" 6 stycznia

Czwarta żona Henryka VIII 06.01.1540
Król Angli Henryk VIII poślubił księżniczkę Annę, córkę władcy niemieckiego księstwa Kleve. Jej poprzedniczki - ścięta za rzekome cudzołóstwo i zdradę Annę Boleyn (żona numer dwa) oraz Jane Seymour (żona numer trzy), która zmarła po urodzeniu syna Edwarda - król poślubił z miłości. Małżeństwo z Anną Kliwijską, podobnie jak pierwszy związek z Hiszpanką Katarzyną Aragońską, miało charakter polityczny.Zbliżył skłóconą z papiestwem Anglię z niemieckimi państwami reformacji. "Nic nie ma w sobie pięknego i roztacza z przodu i z tyłu złe wonie. Obwisłe piersi i inne cechy dają pewność, że nie jest dziewicą." - mówił i nazywał ją "flamandzka kobyłą". 9 lipca 1540 r., Henryk doprowadził do unieważnienia małżeństwa, m.in. z powodu jego nieskonsumowania.  

Ławica zdobywa 06.01.1919
Powstańcy wielkopolscy zdobyli poznańskie lotnisko Ławica. Atak, którym dowodził ppor. Andrzej Kopa, przeprowadziły trzy kampanie Służby Straży i Bezpieczeństwa, 50 strzelców konnych, oddział Polskiej Organizacji Wojskowej. Powstańcy otoczyli lotnisko i odcięli je od prądu oraz łączności. Po odrzuceniu przez Niemcy propozycji kapitulacji użyli dwóch dział kalibru 77 mm, za pomocą których uszkodzili wieżę kontroli lotów, a potem pod osłoną nocy ppor. Kopa przeprowadził szturm. Mimo ognia z cekaemów Polacy zajęli lotnisko i koszary. Zginęło dwóch Niemców (170 poszło do niewoli) i jeden powstaniec. Zdemontowane samoloty, które czekały na Ławicy na wywiezienie do Niemiec, 9 stycznia zostały użyte do pierwszego polskiego nalotu bombowego na Frankfurt nad Odrą.  

czwartek, 5 stycznia 2017

"Co drzemie w historii...?" 5 stycznia

Śmierć księcia Krzywoustego 05.01.1173
W wieku 51 lub 52 lat zmarł Bolesław Kędzierzawy, princeps, czyli książę zwierzchni Polski. Był jednym z pięciu synów Bolesława Krzywoustego i jego drugiej żony Samolei z Bergu (mieli też sześć córek). Księciem krakowskim (dzielnica senioralna), a także śląskim został w 1146 r., gdy z braćmi wygnał z kraju dotychczasowego seniora Władysława, który zyskał przydomek Wygnańca. Władysław był przyrodnim bratem Kędzierzawego, jedynym synem Krzywoustego z pierwszego małżeństwa ze Zbysławą. Oprócz ziemi krakowskiej i śląskiej Kędzierzawy od 1138 r., władał także Mazowszem przyznanym mu w testamencie przez ojca, a od 1166 r., - księstwem sandomierskim, które objął po śmierci brata Henryka. Seniorem po Bolesławie został jego młodszy brat, Mieszko Stary. 

Degradacja Dreyfusa 05.01.1895
Na dziedzińcu Szkoły Wojskowej w Paryżu został zdegradowany kapitan Akfred Dreyfus. Po ceremonii polegającej m.in. na złamaniu jego szpady, odpłynął na Wyspę Diabelską w Gujanie Francuskiej, gdzie miał odsiadywać dożywocie za szpiegostwo na rzecz Niemiec. Oskarżenie oparto jednak na wątpliwych dowodach, a na przebieg procesu i towarzyszącą mu atmosferę miało wpływ żydowskie pochodzenie Dreyfusa.Francuski kontrwywiad szybko się zorientował, że kapitan nie zdradził, co dowództwu nie było na rękę. Wyżsi oficerowie najpierw zataili ustalenia kontrwywiadu, a potem spreparowali dowody winy Dreyfusa. Dopiero w 1899 r., pod naciskiem opinii publicznej, m.in, słynnego artykułu Emila ZOli pt. "Oskarżam", Dreyfus odzyskał wolność. 

środa, 4 stycznia 2017

"Co w historii drzemie...?" 4 stycznia

"Wilno" w Gdyni 04.01.1927
Do budowanego w Gdyni portu zawitał masowiec SS "Wilno", pierwszy statek polskiej żeglugi handlowej, dowodzony przez kapitana Mamerta Stankiewicza, który przyprowadził jednostkę z francuskiej stoczni Chantiers Navals Francais Blainvilla. Dzień po przypłynięciu w obecności Eugeniusza Kwiatkowskiego, ministra przemysłu i handlu, który zainicjował budowę Gdyni, uroczyście wciągnięto na maszt statku polską banderę. "Wilno" było pierwszym spośród pięciu bliźniaczych masowców zakupionych we Francji - pozostałe: "Kraków", "Katowice", "Poznań" i "Toruń", przypłynęły do Gdyni na początku stycznia 1927 r. Wybuch II wojny światowej zastał "Wilno" w tunezyjskim porcie Safakis skąd statek przedostał się do Wielkiej Brytanii. Po wojnie, pod nazwą "Wieluń" pływał aż do 1958 r. 

Premiera "Eroiki" 04.01.1957
Na ekrany kin wszedł film "Eroica" Andrzeja Munka, uważany za jeden z najważniejszych w dorobku szkoły polskiej. Krytycy uznali obraz za odpowiedź na "Kanał" Andrzeja Wajdy. Ten ostatni na przykładzie losów jednego oddziału opowiedział tragedię powstania warszawskiego, natomiast Munk odmitologizował wojnę. Film składa się z dwóch etiud. Pierwsza opowiada o Dzidziusiu Górkiewiczu, cwaniaczku, który podczas powstania warszawskiego zdobywa się na czyn bohaterski, choć nie mający żadnego znaczenia. Drugi raktuje o poruczniku Zawistowskim, uciekinierze z oflagu, który w rzeczywistości wcale nie uciekł, lecz ukrywa się w przewodzie wentylacyjnym. Umiera tam z głodu i zimna, ale siedzi by podtrzymać legendę. Rok później Wajda znów zabrał głos w dyskusji o wojnie, kręcąc "Popiół i diament". 

wtorek, 3 stycznia 2017

"Co w historii drzemie...?" 3 stycznia

"Merkuriusz Polski Ordynaryjny" 03.01.1661
Z inicjatywy Ludwiki Marii Gonzagi, żony króla Polski Jana Kazimierza, ukazał się w Krakowie "Merkuriusz Polski", pierwsza polska gazeta periodyczna, czyli wychodząca cyklicznie. Ukazywała się raz lub nawet dwa razy w tygodniu w nakładzie 100 - 200 egzemplarzy. Miała od 8 do 12 stron, a kosztowała 12 groszy. Autorami tekstów byli sekretarz królewski, pisarz i dyplomata, pochodzący ze Sienny Hieronim Pinocci, oraz pisarz, drukarz i rysownik Jan Aleksander Gorczyn. Dopiero drugi numer ukazał się z przymiotnikiem "ordynaryjny", czyli pospolity. Gazeta informowała o rodach panujących, wojnach i wydarzeniach politycznych, ale miała też dodatek "Continuazione del Mercurio Polacco" o wydarzeniach w Polsce. Ostatni 41. numer ukazał się 22 lipca 1661 r. 

Obłęd filozofa 03.01.1889
Widząc konia bestialsko okładanego batem przez woźnicę, Fryderyk Nietzsche stanął w obronie zwierzęcia. Niestety, pod wpływem tego zajścia na rynku toruńskim cierpiący na zaburzenia psychiczne niemiecki filozof przeszedł gwałtowne załamanie psychiczne i zemdlał. Trafił do kliniki psychiatrycznej w Bazylei, a potem do szpitala w Jenie. W 1890 r., pogrążonym w apatii i nie mający kontaktu z rzeczywistością myślicielem zaopiekowała się jego matka, która zabrała go ze szpitala psychiatrycznego do domu w Naumburgu w Saksonii.Po jej śmierci Fryderyka pielęgnowała młodsza siostra Elżbieta, od 1897 r., opiekująca się nim w domu w Weimarze. Nietzsche zmarł tam trzy lata później. Po incydencie z koniem nigdy się nie odezwał.   

"Co w historii drzemie...?" 2 stycznia

Gniew Groźnego 02.01.1570
Gdy arcybiskup Pimen, witający w Nowogrodzie Wielkim cara Iwana Groźnego,, próbował go pobłogosławić, władca odmówił i nazwał duchownego zdrajcą. Monarcha doczekał do końca nabożeństwa, a następnie ograbił cerkiew Pimena, jego samego pozbawił całego majątku.  Potem Iwan i jego oprycznicy (członkowie oddziałów powołanych do tłumienia bojarskiej opozycji) rozpoczął grabież i rzeź miasta. Wrzucali związanych mieszkańców, w tym kobiety i dzieci, pod lód skutej rzeki Wołochow albo zabijali ich toporami i rohatynami. Powodem masakry było podejrzenie cara, że miasto chce się oddać pod opieke Litwy po cofnięciu mu przywilejów. Historycy szacowali, ze zamordowanych zostało kilkadzisiąt tysięcy ludzi, ale nowsze ustalenia mówią o kilku lub kilkunastu tysiącach. 

Czarniecki hetmanem 02.01.1655
Stefan Czarniecki, jeden z najznamienitszych polskich dowódców doby powstań kozackich, potopu szwedzkiego i wojen z Moskwą, otrzymał od króla Jana Kazimierza nominację na hetmana polnego koronnego, jedną z najważniejszych funkcji w wojsku Reczypospolitej Obojga Narodów. Hetman polny koronny (byłe tez hetman polny litewski) podlegał hetmanowi wielkiemu, który pozostawał na dworze i zajmował się administracją armii. Zadaniem polnego była obrona południowo - wschodnich kresów Rzeczypospolotej przed najazdami, odpowiadał on także za dowodzenie wojskami kwarcianymi stanowiącymi trzon armii. Czarniecki pełnił tę funkcję tylko przez sześć tygodni, 16 lutego 1655 r., zmarł w Sokółce k Złoczowa, od postrzału otrzymanego podczas tłumienia buntu na Ukrainie.   

"Co w historii drzemie...?" 01 stycznia

Alcatraz zaprasza. 01.01,1934
Na wyspie Alcatraz w Zatoce San Francisco otwarte zostało jedno z najcięższych i najlepiej strzeżonych więzień w Stanach Zjednoczonych. Od 1850 r., właścicielem trudno dostępnej ze względu na otaczające skały była armia, która wybudowała na niej fort strzegący wejścia do zatoki. Federalny zakład penitencjarny powstał tam, dopiero gdy wyspę przejął Departament Sprawiedliwości. Więzienie mieściło jednorazowo 300 osadzonych, każdy miał osobną, zamykaną krata celę. Wśród ponad 1,5 tys. przestępców, którzy trafili do Alcatraz, najsłynniejszym był Al Capone. W ciągu 29 lat istnienia więzienia, odnotowano 14 ucieczek z udziałem 24 więźniów. Tylko dwóm udało się dotrzeć do brzegu, ale zostali tam złapani. Więzienie zostało zamkniete w 1963 r., z powodu zbyt wysokich kosztów utrzymania. 

Canaris na czele Abwehry. 01.01.1935
Szefem niemieckiego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego został Wilhelm Canaris, w chwili nominacji kontradmirał marynarki wojennej, później admirał. W czasie wojny stał się przeciwnikiem Hitlera i prowadził z nim tajna wojnę. Wpływ na jej podjęcie miały akcje eksterminacyjne ludoności cywilnej, do których dochodziło na terenie okupowanej Polski. Canaris nakazał ciche dokumentowanie zbrodni na podbijanych terytoriach. Wiadomo też, że przekazał Wielkiej Brytanii informacje o ataku Niemiec na Belgię przyczynił się do wyjazdu z Rzeszy wielu Żydów. Stał na czele Abwehry przez dziewięć lat, 19 lutego 1944 r., został zdymisjonowany, oskarżony o zdradę i 9 kwietnia 1945 r.,  powieszony w obozie koncentracyjnym w Flossenburgu. 

Karta 77 01.01.1977
Czechosłowaccy intelektualiści opublikowali manifest "Karta 77" , w którym domagali się przestrzegania praw człowieka przez komunistyczne władze. Wśród sygnatariuszy znaleźli się m.in. Pavel Kohout, Ludvik Vaculik i Vaclac Havel. Mimo represji komunistycznych władz, które spadły na autorów manifestu, środowisko "Karty 77" prowadziło działalność opozycyjną az do upadku bloku wschodniego.   

Podsumowanie 2016 roku

Witajcie Kochani. Jak doskonale wiecie kończy się powoli rok kalendarzowy... Myślę, że już czas pomyśleć o podsumowaniu 2016 roku. Dla mnie ten rok był bardzo udanym rokiem... I w życiu zawodowym (w końcu znalazłam wymarzoną pracę w swoim zawodzie), w życiu finansowym (w końcu zarabiam na siebie) no i oczywiście w życiu prywatnym (znalazłam prawdziwą miłość). Mijający rok dla mnie też w innej dziedzinie był pozytywny, W podróżach. Zwiedziłam mnóstwo fantastycznych miejsc. Na pewno nigdy nie zapomnę kilku z  tych podróży. Mam nadzieje, że w nadchodzącym roku tych podróży będzie więcej. Napisze o kilku podróżach, które zmieniły moje życie nie do poznania.
Podróż nr 1
Kazimierz Dolny czerwiec 2016
W czerwcu 2016 roku pojechałam do Kazimierza Dolnego pierwszy raz. W tym mieście przeżyłam wspaniałe chwile z kimś Najważniejszym w moim życiu. Właśnie tam stał się Tą Osobą. Teraz z biegiem czasu nie wyobrażam sobie życia bez Niego :* Spędziliśmy w Kazimierzu naprawdę magiczny weekend. To była Nasz pierwszy wspólny wyjazd. W 2016 roku jeszcze parokrotnie byliśmy w Kazimierzu ale już nie na tak długo. Uważam, że to miasto jest specyficzne, a wręcz magiczne. Ma cośr 3 w sobie przyciągającego.

Podróż nr 2
Wakacje - Mazury - lipiec - sierpień  2016
Tegoroczne wakacje dla Mnie tez były magiczne. Spędziłam je ze wspaniałymi ludźmi, których kocham. Było naprawdę super. Wspólnie zwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc, również związanych z moja mała pasją... Zobaczyłam wiele budowli, które zapadły mi w pamięć na długi czas. Szkoda, że dwa wspólne tygodnie tak szybko musiały minąć. A i co najgorsze trzeba było wrócić do pracy :/

Podróż nr 3 (NAJWAŻNIEJSZA)
Zakopane - grudzień 2016
Prawdę mówiąc najważniejsza podróż, którą wspólnie udało nam się pokonać, zdarzyła się całkiem niedawno... W grudniu pojechaliśmy do Zakopanego. Oboje znaliśmy cel tej podróży, ale nie spodziewałam się, że to tak emocjonalnie odbiorę. W zimowej stolicy naszego kraju spędziliśmy równie niezapomniany weekend. Było naprawdę cudownie. Mam nadzieje, że tylko takie podróże w świat Nas czekają...